niedziela, 28 lutego 2016

Recenzja książki "Pragnienie" Carrie Jones


Tytuł: Pragnienie
Autor: Carrie Jones
Ilość stron: 308
Wydawca: Bukowy Las


Zara kolekcjonuje fobie tak, jak inne nastolatki kolekcjonują przyjaciół na Facebooku. Nic dziwnego, że do tej pory jej życie nie było usłane różami. Ojciec Zary zniknął dawno temu, ukochany ojczym właśnie umarł, a matka odpuściła sobie rodzicielskie obowiązki. Bohaterka musi zamieszkać z babcią w sennym, zimnym miasteczku w Maine - tam ponoć nie grozi jej żadne niebezpieczeństwo… tylko do czasu. W prowincjonalnym życiu Zary pojawia się tajemniczy mężczyzna, który wywołuje w dziewczynie paraliżujący strach. To król piksów - przerażających, bynajmniej nie mitologicznych istot wysysających z ludzi krew, a wraz z nią - i duszę. 

Historia w książce bardzo mi się spodobała: piksy, wilkołaki i inni zmiennokształtni to zdecydowanie moja bajka! Uwielbiam fantasy :) Tą książkę czytałam w sumie dwa razy, pierwszy, gdy byłam trochę młodsza i drugi raz skończyłam ją czytać przed paroma dniami. Mimo, że teraz uważam tą książkę za troszeczkę oklepaną - bo mamy tutaj dwóch nadzwyczajnych chłopców i dopiero odkrywającą swój talent dziewczynę- to nadal jestem nią zauroczona. Postacie w książce są świetnie, realistycznie przedstawione i większość wzbudziła we mnie sympatię :) Historia jest bardzo dobrze napisana, nie było momentów, gdzie długie opisy krajobrazów by mnie przygnębiały. Nie! Tutaj opisy były ciekawe i zwięzłe. Najbardziej jednak spodobał mi się pomysł, żeby rozdziały rozpoczynały się nazwą fobii, jest to bardzo fajne urozmaicenie książki :) 

Idealna na oderwanie się od rzeczywistości.
Ocena: 9/10









sobota, 13 lutego 2016

Recenzja książki "Zapisane na skórze" Dominik Dan


Tytuł: Zapisane na skórze
Autor: Dominik Dan
Ilość stron: 416
Wydawca: Wydawnictwo Media Rodzina



Trzecie spotkanie polskich czytelników z policjantem Krauzem i jego współpracownikami. Umiera żona jednego z detektywów, wkrótce pojawia się w jego domu dawno niewidziany syn, a wraz z nim problemy. Detektywi Krauz i Chose obiecują ojcu, że przypilnują młodego człowieka, nie domyślają się jednak, w co jest on wplątany. Tymczasem trwają prace nad okolicznościami śmierci wysokiego urzędnika państwowego. Światło dzienne może ujrzeć przerażająca tajemnica sprzed lat.

Książka była bardzo przyjemną i lekką lekturą. Wciągnięcie się na dobre w historię zajęło mi zaledwie paręnaście minut - już po około 50 stronach czytelnik zaczyna interesować się, co dalej się wydarzy. Szczerze mówiąc nie mogłam odciągnąć się od tej książki. Nie jest to może wybitna lektura, ale miło spędza się przy niej czas, Całość napisana jest bardzo prostym językiem, denerwowały mnie jedynie przekleństwa - po prostu pojawiały się one zbyt często. Pomysł na książkę oryginalny i dość dobrze zrealizowany. Zakończenie mnie zaskoczyło, bo przez połowę książki podejrzewałam w sumie kogoś innego. Cała akcja w książce jest ciekawie opisana i nie ciągnie się w nieskończoność. Ba! Nawet nie zdążamy zauważyć, kiedy kończymy czytać książkę. :)
Z bardziej technicznych i wizualnych rzeczy to jestem zachwycona wydaniem książki. Na pierwszy rzut oka to przecież normalna książka, ale gdy weźmiecie ją do rąk, poczujecie cudowne uczycie papieru. Jego jakość jest bardzo dobra, papier jest gruby i bardzo miły w dotyku! Może tylko ja zwracam uwagę na takie rzeczy... :)

Bardzo ciekawa książka na nudne wieczory.
Ocena: 8/10







 Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina





środa, 16 grudnia 2015

Recenzja książki "Igrzyska Śmierci: Kosogłos" S.Collins


Tytuł: Igrzyska Śmierci: Kosogłos
Autor: Suzanne Collins
Wydawca: Wydawnictwo Media Rodzina
Ilość stron: 376




Katniss Everdeen wraz z matką i siostrą mieszka w Trzynastce - legendarnym podziemnym dystrykcie, który wbrew kłamliwej propagandzie Kapitolu przetrwał, a co więcej, szykuje się do rozprawy z dyktatorską władzą.
Katniss mimo początkowej niechęci, wykończona psychicznie i fizycznie ciężkimi przeżyciami na arenie, zgadza się zostać Kosogłosem - symbolem oporu przeciw kapitolińskiemu tyranowi.

Genialnie napisana, trzymająca w napięciu książka! Kiedy zaczęłam czytać, wręcz nie mogłam się od niej oderwać - lektura pochłonęła mnie w całości i przez to na kilka godzin odłączyłam się od świata rzeczywistego. Chyba każdy już czytał, bądź oglądał którąś z części "Igrzysk Śmierci" i zna odważną, silną Katniss, więc nie muszę Wam wyjaśniać o czym jest ta seria. Ostatni tom jest prawdziwą mieszanką wybuchową dla czytelnika. Są momenty, w których siedzisz ze ściśniętym z nerwów żołądkiem, ale również są momenty, gdzie masz łzy w oczach. Uwierzcie mi, wiele przeżyłam podczas czytania tej książki i wszystkie te emocje zostaną ze mną jeszcze na długo! Jestem pod wrażeniem stylu pisania Suzanne - czyta się to niesamowicie naturalnie i lekko.
A! I ta nowa okładka jest przecudna - jestem w niej zakochana!
Ta książka na pewno trafi na listę moich ulubionych! :)
Ocena: 10/10












 Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina








poniedziałek, 7 grudnia 2015

Podsumowanie Jesieni: Wrzesień, Październik, Listopad













10 września skończyłam czytać "Anioły stąd odeszły" H.Hassenmüller. Książka dość cienka, bo ma tylko 166 stron, ale zrobiła na mnie duże wrażenie. Opowiada ona o mobbingu w szkole.
Więcej w recenzji: KLIK

















Tak dobrze widzicie, 15 września przeczytałam również książkę "Uwolnij swój język" D.Gabor czyli poradnik o śmiałej rozmowie i zdobywaniu przyjaciół. Okładka baaardzo mi się podoba :) Książka ma 92 strony.















Następną książkę przeczytałam 21 września i był nią zbiór opowiadań Stephena Kinga "Marzenia i Koszmary". Wielgaśne z niego tomisko - 751 stron. Szczerze, to było moje pierwsze spotkanie z tym autorem i tak średnio mi się podobało.













27 września przyszedł czas na drugą część "Niektóre dziewczyny gryzą" (Recenzja-KLIK)
czyli "Piątkowe noce wampirów". Książka liczy 366 stron, które pochłonęłam w mig.











Podsumowując:

Anioły stąd odeszły - 166
Uwolnij swój język - 92
Marzenia i Koszmary - 751
Piątkowe noce wampirów- 366


Łącznie przeczytałam: 1375 stron

Najlepsza książka miesiąca: "Anioły stąd odeszły"


















"Ostatnie Lato w Nebrasce" N.Neuhaus otrzymałam 15 października i od razu tego samego dnia skończyłam ją czytać. Powieść, która ma 523 strony całkiem mnie pochłonęła! Recenzję możecie znaleźć TUTAJ :)

















Dwa dni później czyli 17 października przeczytałam genialną książkę o wampirach
pt. "U martwych w Dallas" C.Harris. Książka liczyła 349 strony, które minęły mi niezwykle szybko i przyjemnie.










Podsumowując:

"Ostatnie Lato w Nebrasce" - 523
"U martwych w Dallas" - 349



Łącznie przeczytałam872 stron

Najlepsza książka miesiąca: "Ostatnie Lato w Nebrasce"















 I przyszedł ten dzień (31 listopada) w którym zebrałam się i przeczytałam "Kosogłosa" S.Collins. Książka miała 370 stron, które przeczytałam w zaledwie dwie godziny.
Recenzja niebawem :)











Podsumowując:

Kosogłos - 370

Łącznie przeczytałam: 370 stron




Kącik fotograficzny ♥





A co Wy przeczytaliście we Wrześniu, Październiku i Listopadzie? ☺






sobota, 7 listopada 2015

Recenzja książki "Ostatnie lato w Nebrasce" Nele Neuhaus


Tytuł: Ostatnie lato w Nebrasce
Autor: Nele Neuhaus
Ilość stron: 528
Wydawca: Wydawnictwo Media Rodzina


Niezwykle wciągająca! 

Nebraska, lata dziewięćdziesiąte XX wieku. Szesnastoletnia Sheridan, śliczna adoptowana córka wpływowych i zamożnych Grantów, mieszka z rodziną na prowincji. Monotonia życia, zaściankowość ludzi i złośliwości macochy przytłaczają niezwykle zdolną dziewczynę. Na szczęście jest ciotka Isabella, są książki, konie i muzyka, którą Sheridan kocha ponad wszystko. Jest też szkolny zespół muzyczny i jego lider, Brandon. Biblioteka ciotki odkrywa przed Sheridan nieznany świat, pełen pasji i wolności. Kolejni mężczyźni: pomocnik na farmie, jeździec rodeo i pisarz pokazują jej wszystkie odcienie miłości. W tym samym czasie Sheridan znajduje pamiętniki tajemniczej Carolyn, która wiele lat temu zniknęła bez śladu. Emocje rosną aż do chwili, gdy w Halloween dzieje się coś strasznego. Dopiero teraz staje się jasne, komu Sheridan naprawdę może zaufać… Fascynująca powieść o najważniejszych wyborach w życiu młodej dziewczyny.

Książka bardzo mi się podobała, napisana lekkim, potocznym językiem. Mimo ponad 500 stron, powieść przeczytałam w ok. cztery godziny - tak mnie zainteresowała, że nie mogłam się od niej oderwać! Niby historia o życiu, jednak czytałam ją z zapartym tchem wyczekując na to, co zdarzy się na kolejnej stronie. A tyle się tam działo! Gdy już myślałam, że to koniec tarapatów Sheridan, ona znowu miała jakieś przygody, wpadki lub problemy. Nie lubię czytać przydługich wywodów o tym jak pięknie jest na dworze, ale o dziwo, ta książka skradła moje serce wspaniałymi opisami krajobrazów: siedząc pod kocem z gorącą herbatą niemal przeniosłam się na wieś, do słońca :) 
Jak zostało mi parę kartek do skończenia książki, byłam w szoku, jak autorka tak nagle to wszystko wyjaśni, a gdy już dotarłam do końca - nie wierzyłam. Niby książka skończona, ale jednak nie wszystko zostało wyjaśnione. Po lekturze dość długo siedziałam w "stanie zamyślenia", bo po prostu zastanawiałam się, jak to się stało, że przeczytałam tą książkę tak szybko. 

Nie mogłam się oderwać!
Ocena: 9/10


 "Błędem jest wierzyć, że domem człowieka jest miejsce, w którym się urodził i dorastał – odparła ciotka Isabella. – Tak właśnie myślałam, kiedy zdecydowałam się tu wrócić. Ale dom jest tam, gdzie jest się szczęśliwym, gdzie się kochało i gdzie doświadczało się miłości."








 Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina



sobota, 17 października 2015

Liebster Blog Awards 3


Liebster 

Blog Award

jest to wyróżnienie otrzymywane od innego blogera. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która tego bloga wyróżniła. Następnie również nominuje 11 osób, podając informację o nominacji na ich blogach i zadaje 11 pytań.

Bardzo dziękuję Patrycji (czytaniewekrwii.blogspot.com) za już trzecią moją nominację ♥ 



1. Pokaż mi swoją biblioteczkę ;D



2. Ile w niej książek? 
Aktualnie posiadam 122 książki 

3. Jakie miejsce chciałabyś odwiedzić i dlaczego?
Chciałabym pojechać do Stanów i Australii, podobają mi się tamtejsze klimaty, życie i ludzie. 

4. Czy kiedyś chodziłaś po górskich szlakach? Jak tak, jakich to i czy Ci się podobało?
Mieszkam w austriackich Alpach, ze dwa razy byłam z rodzicami na szlaku niedaleko mnie - na Grünberg i raz na klasowej wycieczce. Bardzo mi się podobało! :)

5. Co teraz czytasz? 
Niedawno zaczęłam czytać po niemiecku (co zajmuje mi strasznie dużo czasu!) pożyczając książkę
od koleżanki - Zirkel S.B.Elfgren, M.Strandberg czyli po prostu "Krąg". Czasami korzystam ze 
słowników, przez co tracę wątek i muszę zaczynać zdanie od nowa :( Ale jestem z siebie dumna - 
dobrnęłam do 114 strony :)

6. Jaki jest twój ulubiony gatunek literacki, a jakiego nie lubisz?
Uwielbiam lekkie fantasy i powieści poruszające jakiś ważny temat. A co do gatunku, którego
nie lubię, możecie się zdziwić :) Nie lubię horrorów i thrillerów. I to nie dlatego, że się boję czy coś, 
a dlatego, że wręcz od nich tego wymagam, a te, które dotychczas przeczytałam były jak bajki dla 
dzieci. Wiecie, chcę poczuć się jakby mnie ktoś obserwował, czytać z zapartym tchem i być cała 
spocona ze strachu. Niestety zraziłam się na książkach tego gatunku, ale będę dalej próbować :)

7. Twój fikcyjny mąż, kto to? ;D
To ciężkie pytanie, bo mam trzech (chyba, że o którymś zapomniałam :D) fikcyjnych, książkowych 
mężów a najlepsze jest to, że wszyscy  pochodzą z jednej serii hahah :) Okej: Jace Herondale, Magnus 
Bane i Will Herondale ♥

8. Książka, w której chciałabyś żyć? Dlaczego?
Oczywiście chciałabym, żyć w Nowym Yorku pełnym Podziemnych i Nocnych Łowców, ale, żeby 
nie było, że cały czas tylko "Dary Anioła i Dary Anioła" to chciałabym również żyć w książce 
"Atramentowe serce" C.Funke. Czytałam ją jak byłam młodsza i wspominam ją bardzo miło.

9. Jaką z twoich ulubionych książek chciałabyś mi polecić (jedną) oraz dlaczego właśnie ją?
Ale jak to jedną?! :o No dobra, chciałabym Ci polecić wszystkie książki Terakowskiej, ale jak bym 
miała wybrać jedną to byłaby to (ci co mnie znają, pewnie już wiedzą :D) "Poczwarka". Opowiada ona 
o dziecku z zespołem Downa, wychowaniu i życiu z nim. Podobno ta książka jest już jedną z lektur
szkolnych i bardzo dobrze! Wzruszająca i dająca do myślenia. 
Recenzja - KLIK

10. Co lubisz robić poza czytaniem?
Gdy nie czytam, to najczęściej w wolnym czasie rysuję! :) Nie robię tego jakoś super-ekstra-wow, ale moi najbliżsi i znajomi mówią mi, że wygląda to dobrze. Ostatnio też, żeby trochę się poduczyć, rysuję ludzi na instagramie, którzy się do mnie zgłosili. Idzie mi strasznie wolno (zresztą jak chyba wszystko! :D) ale jakoś idzie. Parę miesięcy temu zaczęłam też swoją przygodę z farbami i płótnem♥

11. Twój ulubiony cytat?
Jej, wreszcie mogę wstawić swoje ulubione cytaty! Ja to w ogóle mam fioła na tym punkcie i żyję cytatami♥ Chyba zrobię kiedyś oddzielny post z nimi :)

"Zawsze trzeba być ostrożnym z książkami i z tym, co w nich jest, bo słowa mają moc zmieniania ludzi." (Mechaniczny Anioł)

"Żyjemy i oddychamy słowami. To książki utrzymywały mnie przy życiu, myślałem, że nie mogę nikogo pokochać, i że nikt już nie pokocha mnie. Przez książki czułem, że nie jestem zupełnie samotny. Mogły być ze mną szczere, a ja z nimi też." (Mechaniczny Anioł)

"W każdym człowieku powinno być coś, o czym wie tylko on sam. Człowiek bez choćby jednej tajemnicy jest jak orzech, z którego po rozłupaniu zostaje sama skorupa. Ludzie za często dbają tylko o skorupę." (Poczwarka)



Osoby, które ja nominuję: 


Moje pytania:
1. Jaki tytuł miała pierwsza przeczytana książka, dzięki której zaczęłaś czytać na poważnie?
2. W jaką bohaterkę chciałabyś się wcielić i dlaczego?
3. Kupujesz w księgarniach czy przez internet?
4. Wolisz czytać nowości i książki bardzo popularne czy te mniej znane i trochę starsze?
5. Ulubiony gatunek?
6. Czy była taka książka, która doprowadziła Cię do łez, która to?
7. Gdzie najczęściej czytasz?
8. Fragmenty, które Ci się podobają zaznaczasz karteczką samoprzylepną, przepisujesz do zeszytu czy robisz zdjęcie telefonem?
9. Top 5 najgorszych przeczytanych przez Ciebie książek?
10. Jaką serię mogłabyś polecić i dlaczego?
11. Ile stron jesteś w stanie przeczytać w ciągu dnia?















sobota, 10 października 2015

Recenzja książki "Bar dla potępionych" K.P. Burke


Tytuł: Bar dla potępionych
Autor: Kealan Patrick Burke
Wydawca: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 318


Bez sensu.

W pewnym barze należącym do Gracie, w piątkowe wieczory zbiera się cały czas ta sama grupa ludzi: Tom, który jest nękany przez demony, Flo, która prawdopodobnie zabiła swojego męża, Cobb-nudysta, Wintry, niemy olbrzym, Kyle, dzieciak, który ukrywa pod stołem wiecznie naładowany pistolet i Kadawer, który śmierdzi i co chwile liczy drobne. Co piątek przychodzi do nich kapłan i zabiera jednego z nich na przejażdżkę, żeby wyeliminować osoby według niego grzeszące. Tym razem wszystko jest inaczej..

Zaczniemy od plusów, bo jest ich niewiele: okładka książki jest świetna! Gdy przekrzywię książkę na okładce pojawia się jeszcze człowiek i latające nad nim ptaki. Opis z tyłu książki również zachęcający i tajemniczy. Mimo, że nie przepadam za thrillerami to po przeczytaniu opisu kupiłam tą książkę bez zastanowienia. A mogłam jeszcze poczytać o niej trochę w internecie...
Książka napisana fajnym, lekkim i bardzo prostym językiem, ale historia którą opowiadała była bardzo chaotycznie opisana. Miałam wrażenie, że autor podczas pisania jej miał wielomiesięczne przerwy i pozapominał o czym pisał wcześniej. Wiele momentów się powtarzało, czasami coś działo się za szybko lub czytając, nie zauważyłam przejścia do innej osoby i historia mieszała mi się, Nie wiem czy książka dzieje się w naszym świecie czy może w niebie czy w obydwóch światach naraz. nie wiem również kto tam był duchem, kto człowiekiem i nie rozumiem tego, że jak ktoś umierał to od razu ożywał. Kompletnie nie pamiętam co działo się w tej książce, bo było tam wszystkiego za dużo. 
Przeczytałam ją do końca tylko, by zobaczyć co jeszcze autor może wymyślić. 

Nieźle się umęczyłam.
Ocena: 2/10








~~~~~~
Może tylko ja nie rozumiem tej książki.
Zdarzyło się Wam przeczytać książkę pozbawioną sensu? Której książki nie polecacie?