Tytuł: Ostatnie lato w Nebrasce
Autor: Nele Neuhaus
Ilość stron: 528
Wydawca: Wydawnictwo Media Rodzina
Niezwykle wciągająca!
Nebraska, lata dziewięćdziesiąte XX wieku. Szesnastoletnia Sheridan, śliczna adoptowana córka wpływowych i zamożnych Grantów, mieszka z rodziną na prowincji. Monotonia życia, zaściankowość ludzi i złośliwości macochy przytłaczają niezwykle zdolną dziewczynę. Na szczęście jest ciotka Isabella, są książki, konie i muzyka, którą Sheridan kocha ponad wszystko. Jest też szkolny zespół muzyczny i jego lider, Brandon. Biblioteka ciotki odkrywa przed Sheridan nieznany świat, pełen pasji i wolności. Kolejni mężczyźni: pomocnik na farmie, jeździec rodeo i pisarz pokazują jej wszystkie odcienie miłości. W tym samym czasie Sheridan znajduje pamiętniki tajemniczej Carolyn, która wiele lat temu zniknęła bez śladu. Emocje rosną aż do chwili, gdy w Halloween dzieje się coś strasznego. Dopiero teraz staje się jasne, komu Sheridan naprawdę może zaufać… Fascynująca powieść o najważniejszych wyborach w życiu młodej dziewczyny.
Książka bardzo mi się podobała, napisana lekkim, potocznym językiem. Mimo ponad 500 stron, powieść przeczytałam w ok. cztery godziny - tak mnie zainteresowała, że nie mogłam się od niej oderwać! Niby historia o życiu, jednak czytałam ją z zapartym tchem wyczekując na to, co zdarzy się na kolejnej stronie. A tyle się tam działo! Gdy już myślałam, że to koniec tarapatów Sheridan, ona znowu miała jakieś przygody, wpadki lub problemy. Nie lubię czytać przydługich wywodów o tym jak pięknie jest na dworze, ale o dziwo, ta książka skradła moje serce wspaniałymi opisami krajobrazów: siedząc pod kocem z gorącą herbatą niemal przeniosłam się na wieś, do słońca :)
Jak zostało mi parę kartek do skończenia książki, byłam w szoku, jak autorka tak nagle to wszystko wyjaśni, a gdy już dotarłam do końca - nie wierzyłam. Niby książka skończona, ale jednak nie wszystko zostało wyjaśnione. Po lekturze dość długo siedziałam w "stanie zamyślenia", bo po prostu zastanawiałam się, jak to się stało, że przeczytałam tą książkę tak szybko.
Nie mogłam się oderwać!
Ocena: 9/10
"Błędem jest wierzyć, że domem człowieka jest miejsce, w którym się urodził i dorastał – odparła ciotka Isabella. – Tak właśnie myślałam, kiedy zdecydowałam się tu wrócić. Ale dom jest tam, gdzie jest się szczęśliwym, gdzie się kochało i gdzie doświadczało się miłości."

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina
Z chęcią przeczytam. Świetnie napisana recenzja.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Okładka jest urzekająca. :) Niby to nie moje klimaty, ale nawet mam ochotę na tę książkę.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy opis- jestem zaintrygowana tą powieścią i mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać!
OdpowiedzUsuńKsiążka zaciekawiła mnie już wtedy, kiedy przeczytałam "lata 90." :D Uwielbiam, kiedy powieści rozgrywają się w tych czasach ;)
OdpowiedzUsuńAleja Czytelnika
Może kiedyś po nią sięgnę w wolnej chwili :D
OdpowiedzUsuńNo no, ciekawie się zapowiada. Może sięgnę po tą książkę.
OdpowiedzUsuńPozdrawia, Martyna
http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/
Nigdy nie słyszałam o tej książce, a szkoda, bo wydaje się być naprawdę interesująca, a okładka jest wprost urzekająca.
OdpowiedzUsuńBooks by Geek Girl